6 grudnia 2017

SAu 40: Brzydkie kaczątko

SAu 40 to francuskie prototypowe działo samobieżne opracowane w przededniach II Wojny Światowej. Jego zadaniem miało być wsparcie dywizji zmechanizowanych. Choć nie wiadomo, czy maszyna wzięła udział w walkach podczas kampanii francuskiej w 1940 roku, pojazd na pewno będzie miał okazję wykazać się w boju w aktualizacji 1.75 War Thunder!

Historia

SAu 40 opracowywano w zakładach SOMUA między 1935 a 1937 rokiem, równolegle z konstruowaniem zamówionego przez kawalerię i wraz z nim  czołgu S.35. Dwie maszyny miały trafić do lekkich dywizji zmechanizowanych i wspierać późniejsze czołgi bojowe (chars de bataille). Działo samobieżne dzieliło z S.35 charakterystyczny kształt kadłuba, ale front został przerobiony, by zmieścić armatę APX kalibru 75 mm. Wieżyczka została zmodyfikowana i przesunięta w bok, od teraz stała się miejscem dla dowódcy, a działo kalibru 47 mm zastąpił pojedynczy karabin maszynowy kalibru 7,5 mm.

 

Korpus SAu 40 był gotowy już w 1937 roku, jednak maszyna nie mogła zostać ukończona, bowiem armata nie była jeszcze gotowa. Inżynierowie z Somuy czekali na nią niemal dwa lata. Dopiero w 1939 roku pierwszy prototyp był kompletny, a zamówienia na maszyny seryjne złożono w październiku tego roku. Nie wiadomo, czy powstały seryjne pojazdy ani czy te zbudowane brały aktywny udział w starciach.

image
image

W War Thunder SAu 40 trafi do francuskiego drzewka jednostek naziemnych, gdzie będzie jednym z pierwszych niszczycieli czołgów.

Oparty na średnim czołgu SOMUA S35, SAu 40 dzieli z nim niemal taki sam układ opancerzenia i rozmieszczenie podzespołów. 40 mm pancerz maszyny sprawia, że SAu 40 i jego poprzednik mogą przetrwać bezpośrednie trafienia z dział przeciwpancernych należących do niskich er. A jeśli dowódca francuskiej maszyny jest sprawny, to bez problemu zrobi użytek z dobrego uzbrojenia.

Pobierz tapetę |

Choć bez działa w wieżyczce, SAu 40 jest cięższy od swojego prekursora. Zmieniony kadłub i potężna armata sprawiły, że waży aż 24 tony. Jednostka napędowa nie uległa zmianie, prędkość maksymalna spadła więc do 37 km/h. Choć SAu 40 nie przoduje, jeśli chodzi o opancerzenie i mobilność, to jego 75 mm oręż powinien budzić szacunek. Nie doceniający go wrogowie wnet zostaną podziurawieni, zwłaszcza w starciach na bliskie dystanse. Pociski przeciwpancerno-burzące nie mają problemów z penetracją napotykanych oponentów, można więc liczyć na sporo wygranych starć po jednym strzale. SAu 40 jest jednak bardzo podatny na manewry flankujące wyprowadzane przez wrogów, więc lepiej mieć po bokach swoich sojuszników albo choć przeszkody terenowe i nie zapuszczać się za daleko za linie wroga.

SAu 40 trafi do War Thunder wkrótce, i to w towarzystwie innych francuskich czołgów, już w aktualizacji 1.75! Baczcie na nowości, by dowiedzieć się, co przyniesie zapowiadana aktualizacja! Do następnego razu!

Poprzednie blogi:

Komentarze (29)

Commenting is no longer available for this news