War Thunder background
PZL P.1 | Legenda polskiego nieba
Uwaga! Artykuł został opublikowany na starszej wersji strony. Mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem na niektórych przeglądarkach.

PZL P-1, plany modelarskie. (Źródło: Modelarz nr 8/1972).


PZL P.1 — pierwszy polski myśliwiec, właśnie ten, który zapoczątkował rodzinę samolotów P. Konstrukcja, która wyprzedzała konkurencję, a w dodatku zwyciężyła w Międzynarodowym Konkursie Samolotów Myśliwskich w Bukareszcie w roku 1930.

Maszyna ta była dziełem Państwowych Zakładów Lotniczych — państwowej wytwórni lotniczej założonej w 1928 roku w Warszawie. PZL zostały utworzone na bazie Centralnych Warsztatów Lotniczych. Dzięki licencyjnemu wytwarzaniu myśliwca Wibault-70 zdołano tam opanować technologię produkcji samolotów o konstrukcji metalowej.

PZL P.1 przygotowany do lotu
 

Zygmunt Puławski, pracujący od 1927 roku jako główny konstruktor dla Centralnych Warsztatów Lotniczych, które od 1 stycznia 1928 roku stały się Państwowymi Zakładami Lotniczymi, otrzymał polecenie skonstruowania nowoczesnego samolotu myśliwskiego. Projekt został opracowany w 1928 roku.

Prototyp PZL P.1 ukończono w 1929 roku. Ten pierwszy polski myśliwiec został zbudowany w oparciu o konstrukcję duralową i otrzymał stałe podwozie nożycowe oraz zbiornik paliwa o pojemności 400 litrów. Napędzał go nowy 12-cylindrowy silnik rzędowy Hispano-Suiza 12 Lb o mocy 639 KM, który dzięki swojemu umiejscowieniu zapewniał dobry widok do przodu i pozwalał maszynie na rozwinięcie prędkości nawet 302 km/h. Uzbrojenie miały stanowić dwa karabiny maszynowe Vickers wz. 09/18 kal. 7,92 mm (lub kal. 7,7 mm według innych źródeł). Maszyna ta była jednocześnie pierwszą samodzielną konstrukcją PZL i jednym z pierwszych samolotów wykonanych w całości z metalu.

Lot doświadczalny odbył się w sierpniu 1929 roku, a pilotem testowym zasiadającym za sterami był kpt. Bolesław Orliński. Próba wykazała, iż samolot potrzebuje modyfikacji, bowiem w trakcie lotu odkształcił się nosek płata. Jednak pomimo uszkodzenia skrzydła w locie pilot nie skoczył ze spadochronem, lecz zdołał bezpiecznie wylądować, ratując tym samym samolot.

Już w marcu 1930 roku oblatano drugi, ulepszony prototyp. Zademonstrowano go w czerwcu 1930 roku podczas Międzynarodowego Konkursu Samolotów Myśliwskich w Bukareszcie. Pilotujący go płk. J. Kossowski odniósł sukces, pokonawszy w PZL P.1/II niemieckiego Junkersa K-47, francuskiego Dewoitine’a S-31 i Morane’a oraz angielskiego Bristola „Bulldoga”, Fairey’a i Vickersa — samoloty znajdujące się w tym czasie w światowej czołówce myśliwców i będące niejako wyznacznikami standardów.

Polską konstrukcją zainteresowane były Estonia, Łotwa, Rumunia, Jugosławia, Grecja i Turcja, a francuska wytwórnia Mureaux wyraziła chęć zakupu licencji na ten samolot. Wyprodukowano jednak zaledwie dwa prototypy tej maszyny i nigdy nie trafiła ona do produkcji seryjnej. Wybór polskiej armii padł na samolot PWS-10. Zamówiono 80 egzemplarzy tego płatowca, gdyż nadawał się do natychmiastowego wprowadzenia do produkcji. Drugim powodem odrzucenia projektu PZL P.1 było odejście od silników rzędowych chłodzonych cieczą.

Prace nad nim nie poszły jednak na marne, ponieważ w oparciu o nie powstała cała rodzina myśliwców typu P z „płatem Puławskiego”, takich jak: PZL P.6, P.7, P.8, P.11, P.24.

Była to jak na swoje czasy konstrukcja prawdziwie nowatorska, wyprzedzająca rozwiązania techniczne wytwórni innych państw. Swój sukces zawdzięczała połączeniu metody Wibault (czyli zastosowania nitowania zewnętrznego i blachy drobnożłobkowanej) z oryginalnymi rozwiązaniami Puławskiego: płatem o charakterystycznym mewim kształcie oraz podwoziem nożycowym. Jednocześnie była to konstrukcja nieskomplikowana, charakteryzująca się dobrą aerodynamiką i wysoką wytrzymałością.

Płat Puławskiego znany za granicą również jako „płat polski” był zwężony przy kadłubie i w jego pobliżu wznosił się ku górze jak skrzydło mewy. Zaletą tego rozwiązania była dobra widoczność na boki i do przodu. Drugi pomysł Puławskiego — podwozie nożycowe, w którym golenie były dwuramiennymi dźwigniami z kołem na jednym końcu, a amortyzatorem ukrytym w kadłubie na drugim — zmniejszał opór aerodynamiczny samolotu.

Same zakłady PZL również szybko się rozwinęły. W ciągu dziesięciu lat działalności w ich skład weszły cztery wytwórnie płatowców i wytwórnia szybowców, a łączne zatrudnienie wynosiło 10 000 osób. Założone w 1937 roku PZL-Rzeszów działa po dziś dzień. Do wybuchu wojny we wszystkich zakładach wyprodukowano 4000 samolotów (w tym 350 egzemplarzy P.11 i 149 egzemplarzy P.7), z czego część trafiła na eksport do Bułgarii, Grecji, Rumunii i Turcji.


O Autorze:

Damian Piątkowski Polski Dział Historyczny War Thunder

Uczeń I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego w Wejherowie. W wolnym czasie rozwija swoje zamiłowania kulturalne i pogłębia wiedzę historyczną, uczestnicząc w licznych regionalnych wydarzeniach. Pasjonat historii III Rzeszy, szczególnie w zakresie tematyki wojsk lądowych. Entuzjasta oraz autor wielu artykułów poruszających zagadnienia fantasty. 

Polski Zespół War Thunder

Czytaj więcej:
Skrzynka z narzędziami!
  • 8 kwietnia 2024
Mad Thunder: Gniew i Grabież!
  • 1 kwietnia 2024
Thunder Show: GORĄCA ATMOSFERA
  • 13 kwietnia 2024
Świętuj Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki zdobywając tematyczne oznaczenie!
  • 12 kwietnia 2024

Komentarze (4)

Commenting is no longer available for this news