War Thunder background
SO.4050 IIA Vautour: Okrążając zdobycz
image
Dzisiejszego dnia ogłaszamy koniec Zamkniętych Testów francuskiego lotnictwa z aktualizacji 1.73!

SO.4050 IIA jest francuskim powojennym samolotem odrzutowym, zaprojektowanym do pełnienia różnorakich ról, od maszyny przechwytującej przez szturmowca po bombowiec.

Historia

W okresie powojennym Francja ciężko pracowała, by poskromić wojenne zniszczenia, nadrobić straty i odbudować infrastrukturę. Jednym z celów była modernizacja sił zbrojnych, w tym lotnictwa. Jasne było, że to maszyny odrzutowe są przyszłością, jednak w przeciwieństwie od innych alianckich państw, Francuzi dopiero poznawali tę technologię, gdyż wcześniej skutecznie im to uniemożliwiała niemiecka okupacja kraju. Na początku lat 50. francuskie siły lotnicze bardzo potrzebowały nowych odrzutowców, dlatego w roku 1951 wystosowano listę wymagań dla nowej wielozadaniowej maszyny zdolnej przenosić bomby, atakować cele naziemne i wykonywać misje przechwytywania. Dobre wyniki prób z maszyną SO.4000 zachęciły zakłady SNCASO do kontynuowania projektu, którego zwieńczeniem stał się SO.4050 Vautour.

 

Wstępnie zamówiono trzy prototypy. Pierwszy z nich wzbił się w niebiosa 16 października 1952 roku, a testy były obiecujące. Dobre wyniki zapewniły dalsze zamówienia na pięć maszyn przedprodukcyjnych, które miały posłużyć do testowania różnych silników. Wśród nich znalazły się modele Rolls-Royce Avon i Armstrong-Siddeley Sapphire, jednak ostatecznie wybór padł na krajową jednostkę Snecma Atar, gdyż uznano, że konstrukcja jest wystarczająco mocna i dojrzała, by posłużyć za napęd nowego francuskiego samolotu wojskowego. Maszyna seryjna zaczęła opuszczać fabryki na początku lat 50. i nosiła oznaczenie SO.4050 Vautour II. Samolot miał trzy odmiany, które były używane we Francuskich Siłach Powietrznych od 1958 roku aż do roku 1979. Francuskie Vautoury nigdy nie były zastosowane bojowo, jednak około 30 maszyn wyeksportowanych do Izraela były wykorzystywanych między innymi w wojnie sześciodniowej i wojnie na wyczerpanie. Powstało około 150 egzemplarzy SO.4050, a wszystkie stosunkowo szybko zastąpiły słynne samoloty Dassault Mirage.

image
image

Zdecydowaliśmy się wprowadzić odmianę IIA maszyny, czyli wersję szturmową uzbrojoną w cztery działka DEFA kalibru 30 mm. Samolot ma też luk bombowy i zewnętrzne punkty podwieszeń, pozwalające płatowcowi przenosić naprawdę niemało! Choć samolot nie wygląda z zewnątrz na potężny bombowiec, ładunek w samym luku bombowym może ważyć 2725 kg. To sporo, lecz to dopiero początek pokazu możliwości tej maszyny, bowiem kolejne 4 tony bomb mogą znaleźć się na podskrzydłowych punktach podwieszeń. Dzięki temu, że prezenty z nieba mają wagomiary od 50 do 500 kg, arsenał na pokładzie można dobrać do każdej misji — piloci z żyłką bombardiera powinni mieć używanie!

Pobierz tapetę |

Co z prędkością, pytacie? Na pewno taka możliwość przenoszenia takiego ciężaru w luku i pod skrzydłami ma swoje przykre konsekwencje w postaci zmniejszenia szybkości? Cóż, trochę w tym prawdy, ale nie do końca. Załadowana maszyna faktycznie nie jest najszybsza, jednakże pusta rozpędza się naprawdę wspaniale, a to za sprawą pary silników turboodrzutowych Snecma Atar 101E-3. Płatowiec rozwija ciut ponad 1100 km/h, niemal ocierając się o barierę prędkości dźwięku. Taki as w rękawie pozwoli nowej maszynie ścierać się z zaprawionymi weteranami przestworzy, takimi jak samoloty MiG-17, Hunter i Sabre, i wychodzić z tych walk zwycięsko.


 

Czytaj więcej:
M1A2 SEP V2 TUSK II: Amerykański Katafrakt
  • 8 grudnia 2023
F-15 Eagle: Myśliwiec wysokich lotów!
  • 8 grudnia 2023
T-90M: Przełomowa modyfikacja
  • 7 grudnia 2023
Challenger 3 (Prototyp): Smoothbore Galore
  • 7 grudnia 2023

Komentarze (10)

Commenting is no longer available for this news