War Thunder background
Rocznica Powstania Warszawskiego
Uwaga! Artykuł został opublikowany na starszej wersji strony. Mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem na niektórych przeglądarkach.

Płonące domy na ul. Marszałkowskiej​


Przed powstaniem

22 Czerwca 1944 roku Armia Czerwona przystąpiła do operacji Bagration – istny sowiecki blitzkrieg. Autorem planu był połowicznie Polak, Konstanty Rokossowski. Wyjątkowe w tej operacji było wykonanie dwóch uderzeń głównych – gdy dotąd praktyką było wykonanie jednego uderzenia głównego i drugiego mającego na celu związanie sił nieprzyjaciela. Plan ten początkowo nie cieszył się przychylnością Kwatery Głównej która negatywnie go oceniła. Stalin z kolei na naradzie kilkukrotnie wyprosił Rokossowskiego z obrad. Ostatecznie koncept jednak przyjęto – i słusznie. Wojska niemieckie zostały w szybkim tempie pokonane. Armia Czerwona dotarła nad Wisłę pokonując 720-725 kilometrów w ciągu 4 tygodni. W trakcie wyzwalania ziem polskich, Armii Czerwonej wsparcia udzieliła Armia Krajowa m.in. w Wilnie w ramach akcji „Burza”. Militarnie zakończyło się to powodzeniem, gorzej politycznie. Przywódców aresztowano, zaś zwykłym żołnierzom AK postawiono wybór między aresztowaniem lub przystąpieniem do ich wojska.

25 lipca 2 Armia Pancerna Bogdanowa, siłami XVI korpusu pancernego, próbowała przekroczyć Wisłę mostem kolejowym pod Dęblinem, bez powodzenia. Przyczółek na odcinku Puławy- Dęblin zdobyły siły 1 Armii Ludowego Wojska Polskiego 2 sierpnia. Inny przyczółek utworzono pod Magnuszewem (między innymi 8 Armia Gwardyjska Czujkowa).  Tymczasem 48 i 65 Armia znajdowały się ponad sto kilometrów od Warszawy, 70 Armia kończyła walki o Brześć, 2 Armia Pancerna walczyła na podejściach do warszawskiej Pragi a 47 Armia walczyła pod Siedlcami. Armia Czerwona po ciężkich walkach miała straty, a linie zaopatrzeniowe były rozciągnięte.

O ile decyzję o powstaniu podjął rząd w Londynie, dowództwu AK dał swobodę co do wyboru terminu. Wiedziano że Armia Czerwona się zbliża a Niemcy przegrywają i koniec Rzeszy jest bliski – w Warszawie trwała częściowa ewakuacja, zaś 20 lipca miał miejsce nieudany zamach w Wilczym Szańcu. 31 lipca „Monter” zauważył na drugim brzegu Wisły radzieckie czołgi T-34. Zostały one zinterpretowane jako czoło natarcia 1 Frontu Białoruskiego. Podjęto decyzję o powstaniu następnego dnia o 17:00. Emisariusz rządu w Londynie ostrzegał wcześniej już że Zachód żadnego większego wsparcia nie jest w stanie udzielić, w  Moskwie zaś premier Mikołajczyk nie dostał poparcia Stalina (w tych staraniach dyplomacja Zachodu odmówiła wsparcia).


Powstańcza placówka w okolicach elektrowni na Powiślu Hetzer „Chwat” zdobyty podczas powstania

Powstanie zgodnie z planem wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17:00. W wyniku powstania Niemcy utracili łączność z 9 Armią Vormanna. Obawiano się że z czasem dojdzie do współdziałania powstańców z czerwonoarmistami. Mimo wniosku Guderiana miasto nie zostało włączone do obszaru operacyjnego armii – gubernator Hans Frank oraz Heinrich Himmler przekonali Hitlera by Warszawa dalej podlegała gubernatorowi. Zadanie stłumienia powstania dostał Reischfuhrer SS który powierzył je gruppenfuhrerowi SS von dem Bach-Zelewskiemu, przydzielając mu do tego celu oddziały SS takiej jak brygada Dirlenwangera czy RONA (Brygada Kaminskiego).

Wojska pancerne w powstaniu

Czołgi są przeznaczone do walki w otwartej przestrzeni – w ofensywie na płaskim terenie, w defensywie – wśród wzgórz i pagórków. Z użyciem czołgów w walkach miejskich sprawa jest zaś skomplikowana, niebezpieczeństwo czyha w każdej bramie i każdym oknie. Warto nadmienić że używane przez powstańców butelki z benzyną nie zawsze opierały się o podpalany lont. Z uwagi na wypadki jakie się z tym zdarzały, opracowano mieszaniny samozapalające się w momencie stłuczenia się szkła. Przeciw czołgom powstańcy używali również karabinów Ur wz. 35 (7.9 mm) , oraz broni z e zrzutów; angielski PIAT, czy radzieckie RPG-40 i PTRS wz.41 (14.5 mm). Dysponowano także niewielką liczbą zdobytych dział przeciwpancernych oraz jednym działem zbudowanym przez p.chor. Jerzego Szustera – mimo braku przyrządów celowniczych, dość celne, choć nie odegrało zbyt dużej roli. Zawsze jednak lepiej czołg lepiej zdobyć, niż zniszczyć. Parokrotnie powstańcom udało się to. Dokonał tego na przykład 2 sierpnia wachmistrz podchorąży „Motz”, który wyskoczył zza bramy i oślepił „filipinką” (granatem produkowanym przez powstańców) kierowcę Pantery, gdy ta forsowała barykadę. Czołg skręcił do rowu i nie mógł się wygrzebać. Czołg ten ciągnął za sobą drugą Panterę. Obie zostały zdobyte. Już 5 sierpnia czołgi wykorzystano do wyzwolenia obozu koncentracyjnego Gęsiówka. Warta uwagi była reakcja więźniów – powstańcy byli ubrani w zdobyczne mundury i mieli zdobyczną broń, do tego – z uwagi na to że więźniowie byli różnej narodowości – zaczęli mówić po niemiecku. W pierwszej chwili więźniowie sądzili że to Niemcy po nich przyszli. Drugim zaskoczeniem był więzień Henryk Lederman, który zebrał na placu dwuszereg współwięźniów i zameldował „żydowski batalion gotowy do boju” - zostali przyjęci w szeregi powstańców.

Wsparcie aliantów

Wsparcie Zachodu sprowadzało się do zrzutów zaopatrzenia. Te z kolei utrudniali Rosjanie nie udostępniając aż do września lotnisk lecącym z Włoch samolotom. Zrzuty były z dużej wysokości, na spadochronach, a co za tym idzie – mało precyzyjne. Spora część zrzucanego zaopatrzenia przepadała na rzecz Niemców.

Bardziej złożona jest sprawa udziału Związku Radzieckiego. W powszechnym wyobrażeniu front stanął tylko dlatego, by poczekać aż wykrwawi się powstanie. Jak wynika już z tego co wcześniej zostało opisane – sprawa jest bardziej złożona. Owszem, Moskwa powstania nie darzyła sympatią. Ale to nie to było czynnikiem decydującym. Wspominałem już o brakach zaopatrzeniowych i stratach w ludziach i sprzęcie, o wyczerpaniu wielką ofensywą oraz o oddaleniu Sowietów od powstańców. Odnośnie zatrzymania się Armii Czerwonej Guderian stwierdza że wówczas miał wrażenie, że dokonała tego niemiecka obrona, a nie że było to celowe działanie Rosjan. Trzeba też spojrzeć w szerszym kontekście całości frontu; wciąż trwały walki o kraje bałtyckie oraz na Ukrainie. Stalinowi również zależało na szybkim zajęciu państw Osi chcących pertraktować z aliantami zachodnimi (Węgry, Bułgaria, Rumunia) oraz Bałkanów. O samym powstaniu 1 Front Białoruski dowiedział się dopiero 2 sierpnia. Wieści te budziły pewien sceptycyzm – czy aby to nie jest niemiecka prowokacja?


Ciężki moździerz oblężniczy („Ziu”) ostrzeliwuje Stare Miasto Ruiny Warszawy w styczniu 1945

Heinz Guderian podaje że między 26 lipca a 8 sierpnia wzięto do niewoli 603 jeńców, oraz zniszczono 337 rosyjskich czołgów – co ciekawe, wspomina też o 47 żołnierzach którzy... przeszli na stronę Niemców. Tyle podaje on tylko do 8 sierpnia, a przecież walki trwały dalej. Między 4 sierpnia a 5 września pułk pancerny dywizji Wiking zniszczył około 200 czołgów, dział szturmowych i dział samobieżnych Sowietów za co dowódca dywizji – Muhlenkamp – został odznaczony krzyżem rycerskim z liśćmi dębowymi, a z rekomendacji Guderiana mianowany inspektorem wojsk pancernych (dowodzenie dywizją „Wiking” objął Karl Urlich).

2 sierpnia również rozpoczęła się niemiecka kontrofensywa. Rokossowski i Żukow przyjęli wówczas następujące założenie: zamierzali ją przeczekać a potem przystąpić do planu okrążenia i wyzwolenia Warszawy. Plan ten jednak nie został przyjęty przez Stalina. Ciekawa też może być zbieżność opinii Guderiana i Rokossowskiego – oboje wyrażają opinię, że do powstania doszło za wcześnie. Rokossowski za najlepszy czas podaje drugi tydzień września, gdy zdobywano Pragę (walki o Pragę trwały między 11 a 14 września). Inna warta uwagi wzmianka Rokossowskiego – we wrześniu Stalin pytał się go, czy operacja wyzwolenia Warszawy byłaby możliwa. Tym razem to Rokossowski odrzucił taką możliwość.

Stwierdzić że czerwonoarmiści w ogóle nie pomogli jest kłamstwem. Rokossowski w swych wspomnieniach podaje że lotnictwo wykonało 4821 lotów bojowych, w tym 2535 z zaopatrzeniem. Można się natknąć na informację że owo zaopatrzenie często było uszkodzone, gdyż zrzucano je... bez spadochronów. Bez znajomości kontekstu można by było pomyśleć: głupota, czy złośliwość? Nic z tych rzeczy. Zrzutów dokonywano z niskich pułapów samolotami Po-2. Wysłano również na pomoc żołnierzy 1 Armii Berlinga – siły wycofano po ciężkich stratach jakie poniosły w walkach.

 Powstańcy w niemieckich mundurach

Kwestię problemu ubioru powstańców w swoich wspomnieniach porusza Heinz Guderian. Po pierwsze, jak wskazuje, w tego rodzaju walkach trudno odróżnić przeciwnika od cywila. Przytacza w tym miejscu artykuł napisany po wojnie przez Bora-Komorowskiego z lutego 1946, w którym dowódca powstania pisał że z odróżnianiem żołnierzy od cywili mieli problem sami oficerowie Armii Krajowej. Fakt że Polacy posługiwali się niemieckimi mundurami i bronią był także problemem dla Niemców – Guderian próbuje tym poniekąd tłumaczyć bezwzględność Niemców. Z pewnością dla Niemców był to problem, myślę że można tu się posłużyć analogią z innymi walkami miejskimi – o Stalingrad. Antony Beevor w „Stalingrad” pisał o tym że z uwagi na brud, jaki nanosił się na mundury, zarówno te niemieckie jak i sowieckie ciężko było odróżnić, co było częstą przyczyną ognia przyjacielskiego. A przecież w przypadku Stalingradu obie armie miały różne mundury, więc co dopiero mówić o sytuacji z powstania?

Epilog

Powstanie upadło po 63 dniach, 2 października. Straty powstańców wyniosły około 20 tysięcy żołnierzy. W wyniku walk dotkliwie ucierpiała ludność cywilna – ocenia się, że zginęło około 150 tysięcy osób – po powstaniu natomiast 500 tysięcy osób trafiło na roboty przymusowe lub do obozów koncentracyjnych. Powstańców potraktowano jako jeńców. O warunki Bór-Komorowskiego według Guderiana miał  zadbać jego stary znajomy z przedwojennych zawodów- Fegelein.

11 października dyrektywa oddziału informacji głównego komisarza SS i policji okręgu Wschód wydana w trybie wewnętrznym SS nakazała zburzyć Warszawę (w obrębie nie kolidującym z planami obrony), uprzednio wywożąc surowce i wartościowe rzeczy.

Nową ofensywę, operację wiślańsko-odrzańską, Rosjanie wyznaczyli na połowę stycznia. Warszawa została wyzwolona 17 stycznia 1945 roku.


Zespół War Thunder

Autor: Damian Piątkowski, Polski Dział Historyczny War Thunder

Czytaj więcej:
Skrzynka z narzędziami!
  • 8 kwietnia 2024
Mad Thunder: Gniew i Grabież!
  • 1 kwietnia 2024
Thunder Show: GORĄCA ATMOSFERA
  • 13 kwietnia 2024
Świętuj Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki zdobywając tematyczne oznaczenie!
  • 12 kwietnia 2024

Komentarze (22)

Commenting is no longer available for this news