War Thunder background
Legendy Motoryzacji: CWS T-1
Uwaga! Artykuł został opublikowany na starszej wersji strony. Mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem na niektórych przeglądarkach.


Lata 20-te ubiegłego stulecia to czas, kiedy na całym świecie wzrosło zapotrzebowanie na rozwój motoryzacji. Jednakże nie tylko wojsko czy służby cywilne zainteresowane były nowymi typami samochodów – dla wielu zamożnych osób prywatnych przejażdżka własnym automobilem stała się synonimem luksusu i przygody. Nic więc dziwnego, że także na ulicach polskich miast obok powozów, dorożek czy furmanek zaczęły pojawiać się pierwsze sprowadzane z Zachodu samochody. 

Zapotrzebowanie na samochody rosło (choć daleko nam było do bogatszych krajów Zachodu), stąd też również polscy inżynierowie rozpoczęli prace nad polskimi odpowiednikami Rolls-Royce’ów, Fordów czy Mercedesów. Pierwszą poważną, udaną próbą była konstrukcja hrabiego Stefana Tyszkiewicza Ralf-Stetysz wyprodukowana w liczbie ok. 200 sztuk w latach 1924-28. Niestety pożar w zakładzie produkcyjnym sprawił, że Tyszkiewicz zaprzestał prac nad nowymi samochodami.

Prawdziwym symbolem polskiego przemysłu motoryzacyjnego lat międzywojennych stał się samochód CWS T-1, produkowany w latach 1927-31 w 

Centralnych Warsztatach Samochodowych w Warszawie. Pojazd ten był dziełem wybitnego polskiego inżyniera Tadeusza Tańskiego (warto wspomnieć, że jego ojciec Czesław, nazywany jest ojcem polskiego lotnictwa za swe zasługi na polu szybownictwa). 

CWS T-1 wyróżniał się na tle konkurencji nowoczesną, wytrzymałą, a jednocześnie nieskomplikowaną konstrukcją – niemal cały samochód można było rozebrać za pomocą jednego, płaskiego klucza, co było odpowiedzią na trudne, polskie warunki, gdzie brakowało warsztatów naprawczych. Czterocylindrowy silnik spalinowy o pojemności 2984 cm³ zaprojektował sam inż. Tański, a stworzenie prototypu zajęło mu zaledwie…trzy tygodnie. W zależności od wersji, silnik uzyskiwał moc od 45 KM przy 2500 obr/min do 61 KM przy 3200 obr/min.

Samochód ten posiadał kilka wersji nadwozia, z karoseriami projektu inż. Stanisława Panczakiewicza. Wersje samochodu dostosowane były zarówno do klienta indywidualnego poszukującego luksusowego automobilu w dowolnym, wybranym przez siebie kolorze, jak i dla potrzeb wojska czy służb ratunkowych (istniały także sanitarki czy półciężarówki). 

To właśnie wojsko i administracja zakupiły większość maszyn CWS T-1, używając ich jako samochodów dyspozycyjnych radzących sobie nawet w trudnym terenie oraz do przewożenia ważnych osobistości państwowych.

Kres rozwojowi automobili rodzimej produkcji z Centralnych Warsztatów Samochodowych w Warszawie przyniosły umowy, jakie rząd Polski podpisał z włoską firmą FIAT, która wyraźnie dawała do zrozumienia, że nie życzy sobie dalszego wspierania konkurencji z CWS. Tak zakończyła się pewna krótka, aczkolwiek owocna próba stworzenia samochodu na miarę możliwości i potrzeb przedwojennej Polski.

Choć większość CWS T-1 zostało zniszczonych podczas II wojny światowej, to kilka maszyn prawdopodobnie pojawiało się na ulicach polskich miast jeszcze do lat 50-tych. Istnieją również przypuszczenia, że kilka sztuk (zdobytych przez Armię Czerwoną) może znajdować się na terytorium byłego ZSRR, bądź w Rumunii, dokąd ewakuowały się polskie władze.

Obecnie w naszym kraju zobaczyć można dwie repliki CWS T-1 w wersji prototypowej oraz torpedo.


O Autorze:

     

Mateusz Żurek, Polski Dział Historyczny War Thunder

Student Prawa w krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. W wolnym czasie piszę wiersze, gra na gitarze, miłuje się w starym, polskim rocku i skleja modele. Historią interesuję się od najmłodszych lat, szczególnie w zakresie wojskowości, a także problematyki społecznej starożytnego świata, przez sarmacką Polskę po czasy nowożytne. 


Polski Zespół War Thunder

Czytaj więcej:
Skrzynka z narzędziami!
  • 8 kwietnia 2024
Inferno Cannon: PLZ83-130
  • 24 kwietnia 2024
Już naprawione! Nr 91
  • 24 kwietnia 2024
Dzień Świętego Jerzego: Flaga Anglii tymczasowo powraca!
  • 23 kwietnia 2024