War Thunder background
Obrona Wizny
Uwaga! Artykuł został opublikowany na starszej wersji strony. Mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem na niektórych przeglądarkach.


Odcinek obronny „Wizna” był nieukończonym z powodu wybuchu II Wojny Światowej systemem umocnień, w którego skład wchodziły schrony bojowe, prowizoryczne zapory przeciwczołgowe oraz stanowiska polowe dla piechoty. Zamykał on prowadzącą przez Wiznę jedyną w tamtym rejonie drogę z Łomży do Białegostoku i Zambrowa.

W sierpniu 1939 roku do obsadzenia schronów została wyznaczona 3 Kompania Ciężkich Karabinów Maszynowych z batalionu „Sarny” Korpusu Ochrony Pogranicza. Jej dowódcą został kpt. Władysław Raginis, który nie posiadał praktycznie żadnego doświadczenia bojowego.

2 września, już po rozpoczęciu działań wojennych, przejął on dowodzenie nad całym odcinkiem „Wizna”, który rozciągał się na długości około 9 km, pozostawiając do obrony prawie 100 km2 terenu, zaś najbliższe zgrupowania wojsk polskich znajdowały się w odległości ok. 20 km.

Kapitan Władysław Raginis

Na pozycjach pozostawało około 20 oficerów i 340 żołnierzy uzbrojonych w 6 (niektóre źródła podają, że 4) dział kalibru 76 mm, 24 CKM-y, 18 RKM-ów oraz 2 karabiny przeciwpancerne. Niewielka liczebność załogi oraz skromny arsenał broni praktycznie nie dawały szans polskim obrońcom. Nie wiedzieli oni również, jak potężnej sile przyjdzie im się przeciwstawić.

Już 7 września pod Wizną pojawiły się pierwsze pododdziały niemieckiej 10 Dywizji Pancernej, które zostały ostrzelane. Jednocześnie wysadzona została przeprawa promowa na Narwi. Spodziewając się po stronie polskiej znacznej ilości wojsk, dzień później siły niemieckie zostały wzmocnione przez XIX Korpus Pancerny gen. Heinza Guderiana. Szacuje się, że liczyły one według różnych źródeł pomiędzy 32 000 a 42 000 żołnierzy oraz 160-350 czołgów i były wspierane przez artylerię oraz lotnictwo.

Ze względu na meldunki, jakie napływały do kpt. Raginisa o kolumnach wojsk niemieckich, nadciągających nad Wiznę, i o przytłaczającej sile wroga, dla wzmocnienia ducha walki swych podkomendnych wraz z dowódcą artylerii, por. Stanisławem Brykalskim, złożył przysięgę, że żywy nie opuści bronionych pozycji.

Pozostałości po schronie i znajdująca się w jego miejscu tablica pamiątkowa.

8 września rozpoczął się silny atak artyleryjski na polskie pozycje obronne, wsparty ostrzałem z powietrza. Gen. Guderian, który przybył do Wizny rankiem 9 września, dowiedziawszy się, iż pomimo całodziennego ostrzału artyleryjskiego i działań lotnictwa oddziały 10 Dywizji Pancernej nie przesunęły się do przodu, uznał, że zatrzymanie marszu całego korpusu pancernego przez załogę kilku schronów jest kompromitacją, i przejął dowodzenie nad siłami Wehrmachtu.

Po południu rozpoczęło się natarcie czołgów, które — okrążając schrony — pomogły niemieckiej piechocie wedrzeć się w głąb polskiej obrony. Przy dużych stratach własnych udało im się sforsować większość polskich umocnień. W tym dniu od odłamka zginął por. Brykalski, a kpt. Raginis został ciężko ranny.

O świcie 10 września Niemcy przypuścili kolejny atak. Ostatni padł schron kpt. Raginisa. Ciężko ranny dowódca otrzymał od niemieckiego parlamentariusza ultimatum stanowiące, że jeśli nie podda on schronu, wszyscy jeńcy zostaną rozstrzelani z rozkazu gen. Guderiana.

W obliczu nieuchronnie zbliżającego się końca bohaterskiej obrony, związanego z wycieńczeniem i ogłuszeniem załogi oraz brakiem amunicji, a co za tym idzie brakiem jakichkolwiek szans na odparcie wroga, kpt. Raginis po godzinnym namyśle podziękował żołnierzom i rozkazał im opuścić schron. Sam rozerwał się granatem, dotrzymując wcześniej złożonej przysięgi.

Grób kpt. Raginisa znajdujący się koło Strękowej Góry

Mimo iż przewaga sił niemieckich była ogromna, zatrzymanie marszu wojsk gen. Guderiana przez dwa dni dało czas na stworzenie Armii Warszawa oraz wycofanie się polskich jednostek do Rumunii.

Wiele lat po śmierci Raginisa w ruinach obiektu dowodzenia umieszczono skromną tablicę, na której zapisano słowa o następującej treści:

 

Przechodniu, powiedz Ojczyźnie, żeśmy walczyli do końca, spełniając swój obowiązek.

 

 

 


Marcin "Cain85" Bania, Zarząd Polskiego Działu Tłumaczeń

Miłośnik motoryzacji, lotnictwa i symulatorów wyścigowych. Fan F1 i piłki nożnej. W wolnych chwilach zajmuje się rysowaniem, a w towarzystwie nie pogardzi partyjką w gry planszowe. Na co dzień sprzedawca części samochodowych.

Czytaj więcej:
Zdobądź Churchill AVRE w wydarzeniu Operacja Overlord!
  • 30 maja 2024
Vextra 105: Bliskie wsparcie ogniowe!
  • 13 czerwca 2024
CV9035DK: Nordycki rewolwerowiec
  • 13 czerwca 2024
Eurocopter Tiger: Europejska Tarcza Przeciwpancerna
  • 12 czerwca 2024