Bitwa o Anglię: Akt IV, Blitz
Uwaga! Artykuł został opublikowany na starszej wersji strony. Mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem na niektórych przeglądarkach.


Sytuacja strategiczna wciąż nie była korzystna dla sił RAF. Napływ pilotów z innych krajów pomógł, ale RAF wciąż przegrywał walkę na wyczerpanie – Luftwaffe była w stanie lepiej zastępować straconych pilotów. Gdy bombowce RAF niespodziewanie zaatakowały Berlin, reakcja Niemiec była zaskakująca i wbrew pozorom korzystna dla Brytyjczyków. Po raz kolejny Brytyjczycy pokazali, że nie poddadzą się tak łatwo.

Piloci z 310 Dywizjonu RAF (Czechosłowacja), przed samolotem Hawker Hurricane Mk I w Duxford, Cambridgeshire, 7 września 1940


Nawet najlepiej ułożone plany ludzi mogą się nie udać. Jeden błąd, jedna obelga wściekłego tyrana który wykrzykuje słowa nienawiści. Do skrzydlatych wojowników, zbawienie jest ich jedyną nadzieją. Wróg został rozproszony, ich morale spadło, misja która w ostateczności doprowadziła do porażki.

      Zniszczone domy w Londynie


Po ponad miesiącu ciężkich walk i strat Göring był zdenerwowany i zażenowany – Hitler zaś był wściekły. Dla Luftwaffe każda załoga, która nie zdołała dotrzeć z powrotem do Francji była stracona – lądowanie w Anglii bądź w Kanale La Manche oznaczało niewolę. W tym samym czasie zestrzeleni nad wyspą Brytyjscy piloci, którym udało się wyskoczyć ze spadochronem, wracali do walki często już następnego dnia. Aby zminimalizować starty wśród załóg, Luftwaffe rozpoczęła wykonywanie większości operacji w nocy. Posunięcie to zmniejszyło starty wśród załóg, ale również sprawiło, że znacząco spadła celność bombardowań. Kontynuowano jednak dzienne naloty na lotniska RAF.

Podczas jednego z takich nocnych nalotów bombowce Luftwaffe omyłkowo zbombardowały cywilne dzielnice Londynu (te, według rozkazu Hitlera, miały pozostać nietknięte – jednakże w wyniku niecelności bombardowań w końcu musiało do tego dojść). W odpowiedzi premier Winston Churchill nakazał Bomber Command RAF wykonanie dalekiego nalotu na fabryki w okolicach Berlina – jednakże z powodu złej pogody i błędów nawigacyjnych bombowce również zrzuciły swój ładunek na dzielnice mieszkalne.

Stacja metra Aldwych służąca jako schron w 1940


Obietnica Göringa mówiąca, iż w czasie wojny na Berlin nie spadnie ani jedna bomba legła w gruzach, zaś rozwścieczony Hitler odwołał swój wcześniejszy rozkaz, nakazując rozpoczęcie bombardowania całego Londynu. 3 września Göring rozpoczął planowanie serii ogromnych powietrznych rajdów na Londyn, a Hitler zapowiedział, iż stolica Wielkiej Brytanii zostanie starta z powierzchni ziemi wraz ze startem pierwszego nocnego rajdu na Londyn 7 września. Operacji tej nadano kryptonim „Loge”, aczkolwiek Brytyjczykom bardziej znana jest nazwa „Blitz”.

Wraz ze zmianą taktyki celność bombardowań nie miała już większego znaczenia – większy rozrzut bomb był nawet bardziej pożądany – miał on sterroryzować mieszkańców Londynu, zgodnie z zaleceniami Hitlera. Po zaniechaniu dziennych bombardowań lotnisk RAF „Blitz” miał trwać 57 dni – tak długo, jak wszystkie poprzednie operacje Luftwaffe razem wzięte. Straty wśród załóg zmalały, choć wiele samolotów zostało zestrzelonych przez ogień z ziemi.


W nocy 27 września na wschód od miasta Whitstable uszkodzony bombowiec Ju 88 wylądował awaryjnie ze schowanym podwoziem. Gdy miejscowi uzbrojeni ochotnicy pojawili się, aby schwytać załogę, nagle wpadli pod ostrzał karabinów maszynowych. Gwardzistom udało się przygwoździć załogę Junkersa i zmusić ich do poddania się. Jeden z członków załogi Junkersa został ranny w stopę – po jej zabandażowaniu, lotników odeskortowano do sztabu Home Guard mieszczącego się w pubie Sportsman Inn. Nim pojawiła się tam Żandarmeria Wojskowa, która zabrała lotników do obozu jenieckiego, ochotnicy poczęstowali ich piwem i uraczyli rozmową. Zdarzenie to znane jest dzisiaj jako Bitwa pod Graveney Marsh — pierwsze i ostatnie starcie naziemne na Wyspach Brytyjskich od 723 lat i to takie, w którym nie zginęła ani jedna osoba.


Dla RAF-u było to zwycięstwo. Jako iż ataki skoncentrowano teraz na terenach cywilnych, udało się bez przeszkód naprawić pasy startowe i uzupełnić starty w bazach na południe i wschód od Londynu. RAF zaczął również szybko wprowadzać do walki nocne myśliwce, zaś bombowce Bomber Command kontynuowały naloty na Niemcy, odpłacając się za szkody poczynione przez Luftwaffe. Teraz angielscy cywile musieli znosić conocne bombardowania, ale silny duch wspólnoty i niezłomność sprawiły, iż terror bombardowań zelżał.

Hitlera zirytował brak sukcesu. Nie chcąc przeprowadzać desantu na Wyspy Brytyjskie bez wyeliminowania RAF-u i bez odpowiedniej floty desantowej, unikał tematu przyszłości Operacji „Lew Morski”. 17 września 1940 ogłosił, iż Inwazja na Wyspy Brytyjskie zostanie odłożona na czas nieokreślony – tak naprawdę jednak wiedział, iż już nigdy do niej nie dojdzie. Teraz jednak Hitler zaczął skupiać się na kolejnym kraju, na który miał najechać – Związku Radzieckim.
 

 

 


 

Czytaj więcej:
Premiera aktualizacji „Danger Zone”!
  • 15 czerwca 2022
StuG III
  • 7 lipca 2022
Już naprawione! Nr 55
  • 6 lipca 2022
Przewodnik po systemach radarowych
  • 5 lipca 2022

Pliki Cookie

Strona korzysta z plików Cookies. Kontynuując przeglądanie strony wyrażasz zgodę na korzystanie z tych plików.