Uwaga! Artykuł został opublikowany na starszej wersji strony. Mogą wystąpić problemy z wyświetlaniem na niektórych przeglądarkach.
27 kwietnia 2015

Amunicja Minengeschoß



FW 190 A-4 uzbrojony w dwa działka MG FF/M - ulepszony model MG FF kal. 20 mm 


W połowie lat 30. XX wieku siły powietrzne III Rzeszy, Luftwaffe, zaczęły wprowadzać nowe uzbrojenie – 20 mm działka automatyczne MG FF oparte na konstrukcji szwajcarskiego Oerlikonia FF. Nowa broń strzelecka skokowo zwiększyła możliwości ofensywne samolotów —– wystrzeliwane pociski, większe od pocisków używanych w karabinach maszynowych, mogły zawierać znaczniejszy ładunek burzący zwiększający zadawane obrażenia. Standardowe pociski burzące wystrzeliwane przez działka raziły cel nie tylko energią eksplozji, ale także odłamkami pocisku. Odłamki te były zabójcze dla starszych samolotów o konstrukcji opartej na drewnianym szkielecie pokrytym płótnem, jednak fragmentacja pocisku była mniej efektywna przeciw całkowicie metalowym płatowcom. Biuro techniczne Reichsluftfahrtministerium (w skrócie RLM), Ministerstwa Lotnictwa Rzeszy, poddało 20-milimetrową amunicję serii testów. Wyniki badań możliwości niszczących nie były satysfakcjonujące. Pociski burzące okazały się niewystarczająco skuteczne, gdyż odłamki wprawdzie zazwyczaj przebijały metalowe pokrycie samolotu, ale nie były w stanie wystarczająco uszkodzić powierzchni sterowych. W wyniku tych prób w 1937 roku RLM nakazało opracowanie nowej amunicji kalibru 20 mm, wyposażonej w większy ładunek burzący, kosztem potencjału odłamkowego pocisku. Zadanie to powierzono zakładom produkcyjnym Deutsche Waffen und Munitionfabrik (DWM).

Załadunek amunicji kal. 30 mm do samolotu Hs 129 uzbrojonego w działko Mk 103

Rezultatem było powstanie nowego rodzaju amunicji nazwanej Minengeschoß (w dosłownym tłumaczeniu „pocisk-mina”). Zwyczajne pociski były odlewane, a następnie nawiercane, by powstał nieprzelotowy otwór, który można było wypełnić ładunkiem wybuchowym. Pociski Minengeschoß natomiast ciągniono ze stali wysokiej jakości, dzięki czemu miały cieńsze ścianki przy zachowaniu zbliżonej wytrzymałości mechanicznej. Potencjał odłamkowy został znacznie zmniejszony, jednak w ten sposób pocisk mógł przenosić znacznie więcej ładunku rażącego. W przypadku Minengeschoß kalibru 20 mm było to 18-20 gramów pentrytu, a we współczesnych im normalnych 20-milimetrowych pociskach było jedynie 6-10 gramów ładunku wybuchowego. Nowy rodzaj pocisku wymagał także nowego zapalnika. Zastosowanie zapalnika uderzeniowego wywołałoby zbyt wczesną eksplozję, której energia zostałaby rozproszona w otaczającym powietrzu. Problemu tego nie miał zapalnik z pewnym opóźnieniem, pozwalający pociskowi eksplodować dopiero chwilę po przebiciu pokrycia, kiedy 2/3 pocisku były już wewnątrz. Następujący wybuch dosłownie rozrywał konstrukcję atakowanego samolotu, odrywając jego fragmenty i tworząc ogromną przestrzelinę, mającą znaczący wpływ na właściwości aerodynamiczne i sterowność płatowca. Dodatkowo, przy wystarczającej szybkostrzelności, kolejny pocisk Minengeschoß mógł trafić w otwór po poprzednim i eksplodować jeszcze głębiej w celu, siejąc tam spustoszenie. W takim scenariuszu przodowało działko MG 151/20, mające szybkostrzelność 750 strzałów na minutę, czyli 12 strzałów na sekundę. Działko to mogło oderwać skrzydło albo zniszczyć powierzchnie sterowe i cięgna jedynie kilkoma pociskami. Amunicja Minengeschoß była szczególnie skuteczna przeciw zbiornikom paliwa, rozrywając je i podpalając łatwopalne paliwo lotnicze.

 Niemieckie działko Mk 108 kal. 30 mm 

Amunicja Minengeschoß stała się wkrótce podstawową amunicją burzącą używaną przez wszystkie niemieckie 20-milimetrowe działka. Pociski Minengeschoß były lżejsze od normalnych, dlatego mechanizm odrzutu działka MG-FF musiał zostać zmieniony, by mógł je wystrzeliwać. 

Zmodyfikowane działka MG FF otrzymały oznaczenie MG FF/M i latem 1940 roku zostały zainstalowane na samolotach Bf-109 E-4 i BF-110 C-4. Dla działek MG 151/20, zastępujących MG FF, również opracowano amunicję Minengeschoß. Znaczne obrażenia zadawane przez tę amunicję w połączeniu ze stosunkowo dużą szybkostrzelnością działek zaowocowały wysoką skutecznością uzbrojenia strzeleckiego samolotów myśliwskich. Zgodnie z obliczeniami Niemców, do zestrzelenia amerykańskiego ciężkiego bombowca B-17 atakowanego od tyłu wystarczyło 15-20 pocisków (czyli nieco ponad jednosekundowa seria), a przy ataku czołowym wystarczające było 4-5 pocisków. Zabójczą skuteczność MG 151/20 zwiększono, wyposażając samoloty w wiele działek —– specjalne odmiany Fw-190 przenosiły ich aż 6 (w War Thunder takim samolotem jest Fw 190 A-5/U2, który może zostać wyposażony w dodatkowe podskrzydłowe zasobniki z czterema MG 151/20).

Kiedy wprowadzono do służby 30-milimetrowe działka takie jak MK 108 i MK 103, opracowano dla nich także amunicję Minengeschoß. Te pociski przenosiły ogromny ładunek burzący —– pierwotne, tępo zakończone pociski kalibru 30 mm, Minengeschoß Ausf. A, zawierały 85 gramów PETN z dodatkiem heksogenu dla zwiększenia efektu kruszącego. Opływowe pociski Ausf. C zawierały jedynie 72 gramy materiału wybuchowego, jednak to nadal była niemała ilość. Dla porównania, pocisk burząco-zapalający PGU-13/B używany przez działko GAU-8, w które uzbrojony jest współczesny samolot szturmowy A-10 Thunderbolt, ma jedynie 58 gramów wybuchowego wkładu. Jak można się spodziewać, tak duży ładunek ma zgubne skutki dla celu, w który trafia. Do zestrzelenia ciężkiego bombowca potrzebne były 3-4 trafienia, podczas gdy do zestrzelenia myśliwca wystarczało jedno.

Schemat budowy działka Mk 103 

Nie poprzestano na tym i opracowano pociski Minengeschoß jeszcze większego kalibru. Takie pociski używane przez działka BK 3,7 kalibru 37 mm, w które uzbrojone były samoloty Ju-87 serii G i Hs-129, zawierały aż 220 gramów PETN, podczas gdy pociski 50x420R mm dla działka BK 5 (przenoszonego m.in. przez Me 410 A-1/U4, znanego z War Thunder) zawierały aż 350 g pentrytu, pozwalając pojedynczemu pociskowi zestrzelić ciężki bombowiec.

Po wojnie wiele krajów, zainspirowanych niemiecką amunicją Minengeschoß, wykorzystało tę koncepcję przy opracowywaniu nowego uzbrojenia. Bardzo podobne pociski były używane przez brytyjskie 30-milimetrowe działka automatyczne ADEN czy francuskie działka DEFA tego samego kalibru. W War Thunder oczywiście można wykorzystać pociski Minengeschoß, które znajdują się w taśmach amunicyjnych niemieckich samolotów, obok szerokiego wachlarza innych typów amunicji: zapalającej, przeciwpancernej czy burząco-smugowej.


Autor: Jan “RayPall“ Kozák

Źródła:


 

Dyskutuj na Forum

Pliki Cookies

Strona korzysta z plików Cookies. Kontynuując przeglądanie strony wyrażasz zgodę na korzystanie z tych plików.